| Pamiętnik internetowy Biegam
Bartłomiej Urodzony: 1970-11-11 Miejsce zamieszkania: Rewa
Liczba wpisów - 11
|
2012-04-18 | Olajboga (czytano: 1034 razy)
Idą babinki, idą dziadkowie,
Bo tak im prezes namieszał w głowie,
I niosą krzyże, niosą różańce,
A dla opornych mają kagańce.
Klepią "zdrowaśki", pieśni śpiewają,
Gorące serca jemu oddają,
Wzrok oszalały, mózg zlasowany,
Słowami wodza całkiem wyprany.
"Gestapo, zamach, hańba i zdrada"
I coraz grubsze z ust słowo pada,
"Mordercy, zdrajcy, my prawdę znamy,
A Jarosława szczerze kochamy...
| 2011-07-18 | BIEG UPADŁYCH ANIOŁÓW (czytano: 916 razy)
W gronie przyjaciół, miłośników muzyki,biegaczy, truchtających,itp. planujemy zorganizować w listopadzie małą imprezę biegowo-artystyczną.
"BIEG UPADŁYCH ANIOŁÓW" z mottem "Piekło oczekuje"
Trasa biegowa: 21,666 km.
Miejsce startu i mety: Hel ( w domniemaniu HELL )
Trasa wzdłuż cypla z licznymi przeszkodami i utrudnieniami.
Atrakcje artystyczne: koncerty zespołów ( w planach - docelowo: IMM...
| 2011-05-18 | Świętości, świętości- LITOŚCI ! (czytano: 1091 razy)
Koledzy z Gdańska z dzielnicy Kowale narzekają na to, że w ich rejonie przy ul. Wielkopolskiej ma powstać sanktuarium.
Tereny wokół zielone, sarenki o poranku na polu, jest gdzie pobiegać, wyjść na spacer; okoliczność zagajnika. Nowe - nowoczesne osiedle.
A tu klops !
Imperialistyczne zapędy Kościoła tą sielankę wkrótce mają unicestwić. No cóż, kolejne świątynie... A w okolicach jest ich chyb...
| 2009-09-30 | Bolesny (czytano: 1127 razy)
Nakarmiłem się bolesnym mózgiem i swą larwę zrodził ból.
Ból jak bóg powstaje i upada.
Choć nieco jeszcze ciężkie nogi, ale to przechodzi z czasem. Ból jak bóg - nie jest wieczny ! I już jest dobrze.
Najważniejsze,że wytrwałem swój pierwszy maraton w Warszawie.Ponad pół roku nie biegałem w ogóle. Nie było tak źle. Siły sprzeczne zmusić chciały mnie do rezygnacji, ale nie zwaliły mnie z nóg i...
| 2009-04-20 | (czytano: 1403 razy)
Jakże fajnie jest biegać nad morzem. Bałtyk daje jod, woda i wiatr smaga i hartuje ciało. Piasek masuje stopy. Szum fal niweluje zmartwienia i pomaga w rozwiązywaniu w głowie wielu spraw.
Bieganie nad morzem wzdłuż plaży to jest to !!!
...
| 2009-04-10 | Wielki piątek (czytano: 1041 razy)
Wielki piątek.
ADORACJA - MISTERIUM - MISTYFIKACJA.
Dziś u mnie na wsi niezły cyrk.
Jedna kuma-Kaszubka prześwięciła i pięściami dowalała drugą kumę bodajże z Powiśla, że ta druga męża jej adorowała, mocno o jego względy zabiegając.
Kobieciny pobiły się o chłopa, wieś wrzała, właściciel sklepiku, w którym rzecz miała miejsce drżał, aby słoików i jaj baby nie stłukły, a krzyż przydrożny a...
| 2009-02-22 | Bieg Urodzinowy w Gdyni (czytano: 1034 razy)
Dziś chciałem sprawdzić wyniki swoich wypocin treningowych na 10 km w Gdyni. "Bieg Urodzinowy". Niestety, nie uda się, bo nowe rozwiązania, które zastosuję w mojej firmie sprawiają, iż noc nie przespana a niedziela jeszcze zostaje w tabelach do analizy. No cóż, w poniedziałek mam ciężki dzień. Muszę zwolnić z pracy 7 osób. Nie widzę teraz innego wyjścia. To najgorsze co mogę im powiedzieć. Boli mn...
| 2009-02-19 | KAMILA SKOLIMOWSKA (czytano: 1150 razy)
Rzecz się ma, gdy odchodzi ktoś znany, medialny, aktor, piosenkarz, poeta, muzyk, sportowiec, naukowiec, polityk, itp.
Nie ważne, czy to bóg, bożek, ten co niesie słowo, czy też z krzyża zszedł, ten czy też inny diabeł sprawił o odejściu. Zmarł człowiek, taka kolej losu.
Tu młody sportowiec, lekkoatletka, mistrzyni, reprezentantka Polski.
Zostaje żal i smutek. Bez spektakularnych widowisk i p...
| 2009-02-05 | Syberia (czytano: 1041 razy)
Wróciłem z ponad 2 miesięcznego pobytu na Syberii - dalekiej Syberii. Cóż przeżyłem i co widziałem, to w pamiętniku swym opisywałem codziennie.
Dostałem zaproszenie od kontrahenta - przyjaciela z Moskwy i szybko przed świętami grudniowymi wyjechałem. Po co miałbym siedzieć w Polsce i chwalić na siłę boga narodzenie... ? Jakiś absurd pospolity. Dobrze, ze tam nie było świąt.. Ciekawa wiara tubylcó...
| 2008-12-22 | kilometry (czytano: 1053 razy)
Dziś jadąc do pracy zmierzyłem dystans w jakim biegam od czasu... wychodzi ok. 24 km. Poranek był dziarski, bo dowiedziałem się, że Pan Marszałek przyznał mojej firmie wyróżnienie za 2008 rok. Gala będzie w styczniu czy lutym, hm...jakie to ma znaczenie.
Ważne,że biegam i ciesze się, upajam radością każdego kroku. Tylko w głowie gąszcz myśli. Niczym krzywa Beziera.
Wspomnienia: czy Jezusa ukrzy...
|
ARCHIWALNE WPISY DO PAMIĘTNIKA
|
|
|
|