Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [6]  PRZYJAC. [1]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
martens81
Pamiętnik internetowy
Amatorszczak


Urodzony: 1980-04-08
Miejsce zamieszkania: Poznań
3 / 3


2008-09-22

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
21 wrzesień Interrun Poznań. (czytano: 1217 razy)



kurcze.. 5700, mówię sobie pikuś. Co to dla mnie, biegam już o wiele dalej. Przed biegiem spotykam masę znajomych, których nie spodziewałabym się spotkać. Luzik, gadamy, przechodzimy na start, rozgrzewamy się i bach. Poszli. Pierwsze parę metrów: kurcze, trzeba było kupić te rękawiczki. Gdzieś tak po 2 kilometrach: w dupie mam te rekawiczki, już jest mi ciepło. Ale czemu nie pomyślałam, żeby wziąść chusteczki? Gile do pasa jak mawia moja córka, oddycham ustami. Zajebioza. Pierwsza górka jeszcze spox. Ale tuż przed metą ta druga GÓRA mnie rozwala. Wciąż jednak biegnę. Widzę metę, ale mam wrażenie że się oddala a nie przybliża cholerna jedna. Docieram. Chwytam się barierki, kurcze jak dobrze że ktoś ją tam postawił ;)

wniosek na przyszłość: nie lekceważyć żadnego dystansu - szczególnie takiego na którym sa górki ;)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
LastRunner
09:53
Raffaello conti
09:48
Calma
08:54
jaro109
08:31
kostekmar
08:26
platat
08:20
JACEK W.
07:45
42.195
07:26
Wojciech
07:22
PIOTR29PK
06:37
Basia
06:37
Spychalski
05:48
kos 88
05:47
biegacz54
04:29
cierpliwy
01:03
Hubert87
23:52
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |