2013-02-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| "Spuszczona" z... (czytano: 780 razy)
Chyba wiem co czuje pies spuszczony z łańcucha.
Chce wybiegać się do utraty tchu, chce wykorzystać tę chwilę wolno¶ci, by nie zapomnieć jak ona smakuje.
Od poniedziałku własnie tak się czuję.
Po "szalonej" końcówce minionego tygodnia...znaczy się takiej
21.02 - 20.3 km w ¶rednim tempie 5.42/km
22.02 - 20.7 km w ¶rednim tempie 5.27/km
23.02 - 30,01 km w ¶rednim tempie 6.53/km
24.02 - 30.03 km w ¶rednim tempie 6.21/km
..obiecywałam sobie, że w tym będę jedynie z kijkami sobie łazikowała.
I co??
Jak to co???
Obiecanki cacanki a "głodnemu biegania" wielka rado¶ć z biegania.
Tak wielka, że na skrzydłach rado¶ci "lotam" jak nowo narodzona...do biegania ma się rozumieć.
Ciekawe jak długo jeszcze "pofruwam" sobie na tej fali?
Chwilowo nie zaprz±tam sobie tym głowy, tylko nucę sobie.."trwaj chwilo, trwaj jak najdłużej"..
A poniżej moje "loty" z tego tygodnia.
25.02 - 15.01 km w ¶. tempie 4.44/km
26.02 - 20.10 km w ¶. tempie 5.15/km
27.02 - 24.03 km w ¶. tempie 5.22/km
28.02 - 21.11 km w ¶. tempie 5.13/km.
Najbardziej cieszy mnie fakt, że ostatnie kilometry biegam zdecydowanie szybciej od pierwszych. Dzi¶ zaczęłam przyspieszać od 16 kilometra. A wyszło tak..
16 km - 5.06
17 km - 4.48
18 km - 4.47
19 km - 4.32
20 km - 4.28
21 km - 4.22.
PS. na dzisiejszy trening przygotowałam sobie "miksturkę" z czasów kiedy żadnych żeli nie było. I wiecie co???
Jest dużo lepsza i bardzo dużo tańsza od tych tak bardzo polecanych..
¦rednie tętno z dzisiejszego treningu to 139....
I ja tu się nie cieszyć???
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu bartus75 (2013-02-28,20:04): jeste¶ jedyna w swoim rodzaju wiesz :) Truskawa (2013-02-28,20:15): Mialo byc super! Truskawa (2013-02-28,20:15): No wlasnie widze co Ty wyprawiasz.:)) Super? adamus (2013-02-28,20:17): Super!! Lavaredo odpłaci Ci z nawi±zk± te treningi :))) snipster (2013-02-28,20:21): Brawo :) ja też się czułem jak pies spuszczony ze smyczy... w lesie ;) DamianSz (2013-02-28,20:25): Wreszcie wpis godny Mistrzyni, a nie baby z klimaterium ,-)
Mary¶ tak trzymaj!!! Ja na razie nie potrafiłbym tak fruwać, ale nie przygłębia mnie ten wpis a wręcz przeciwnie mobilizuje. Dzięki. Napisz jeszcze tylko co to za mikstura, choć domy¶lam się, że woda, miód i cytryna. dario_7 (2013-02-28,21:01): A to mi się Zaj±czek rozbrykał!!! No, no!!! Też chcę tego soku z gumijagód!!! To kiedy ¶migamy znowu jaki¶ wspólny trening? ... PS. Nie masz pojęcia jak się cieszę razem z Tob± :))) Krzysiek_biega (2013-02-28,22:02): Mary¶ ty faktycznie latasz, pierwszy raz widzę fotkę z Twoim udziałem jak masz dwie nogi w powietrzu:) jacdzi (2013-03-01,06:24): Niesamowite! Tyle kilometrow i to juz w takim tempie! Uwazaj aby nie zrobic sobie krzywdy! Marysieńka (2013-03-01,07:32): Bartus.....w moim wieku nie ma co liczyć na to, że ma się dużo czasu...tego czasu(czytaj życia) :)) Marysieńka (2013-03-01,07:33): Iza...miało być i jest...tymczasem:)) Marysieńka (2013-03-01,07:33): Mirku...wła¶nie z my¶l± o Lavaredo wszystko to robię:)) Marysieńka (2013-03-01,07:34): Snipi...więc wiesz jak się czuję i chyba troszkę rozumiesz mnie prawda? :)) Marysieńka (2013-03-01,07:36): Damek....już ja wiem jak Ty "lotosz"....i nie my¶l, że uwierzę iż "b±ki zbijasz"...a miksturka...niestety ani woda, ani miód ani cytryna:)) Marysieńka (2013-03-01,07:37): Dareczku...czyżby¶ nigdy tego nie przerabiał??? E...jako¶ nie wierzę...i miło wiedzieć, że ciszy Ciebie fakt iż stopniowo łażenie na bieganie zamieniam:)) Marysieńka (2013-03-01,07:38): Krzysiek...czasami udaje mi się....biec:)) Marysieńka (2013-03-01,07:39): Jacku.....nawet jak nie mogłam biegać, nogi do wysiłku przyzwyczajałam...:)) paulo (2013-03-01,08:35): Mikstury własnej produkcji też s± mi bliskie, a co do kilometrarzu i czasów jestem pod wrażeniem. Namorek (2013-03-01,10:21): Marysiu ja mam tętno 139 jak biegnę w tempie 6.30 min/km .
Przy tempie 4.30 min/km mam tętno około 180 .
JAK TY TO ROBISZ 11?! Rufi (2013-03-01,21:30): Po prostu talent ;-)
|