2012-12-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Małe Himalaje (czytano: 1033 razy)

Pokonuje je niemal codziennie. Tak jak wczoraj kiedy wróciłem po pracy do domu. Nie przyniosłem ze sob± żadnej roboty, Wieczór zapowiadał się spokojnie i miło. Dom jeszcze spowijała ¶wi±teczna atmosfera. Po obiedzie, ogarnęła mnie senno¶ć, taka nie odparcia. Po chwili się przebudziłem i wiedziałem, że mam co¶ do zrobienia. Symptomy choroby już ust±piły i czekały na mnie moje małe Himalaje. Musiałem się zmobilizować, ubrać i wyj¶ć w t± wieczorn± zimn± ciemno¶ć. Musiałem? No... wła¶ciwie to nie, ale ten park tam jest. Zachowuj±c wszelkie proporcje, to to nasze bieganie przypomina trochę chodzenie po górach. Stosuj±c klasyczne kryteria też nie musimy tego robić; jednak robimy żeby pokonać własne słabo¶ci. Żeby zmierzyć się z gór± własnych drobnych słabo¶ci.
Chyba w tym porównaniu nie jestem odosobniony, bo kto¶ przecież wymy¶lił choćby "Koronę Maratonów".
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora nataretka (2012-12-28,18:55): Czasami też mam swoje HIMALAJE ... :)
|