|
METRYKA WATKU DYSKUSYJNEGO | Dyscyplina | ![](../pikto/jasne/ik_01.gif) ![](../pikto/jasne/artykul.gif ) | Status | Wątek aktywny ogólnodostępny | Wątek założył | Admin (2014-03-01) | Ostatnio komentował | Kamus (2014-03-05) | Aktywnosc | Komentowano 13 razy, czytano 381 razy | Lokalizacja | | POWRÓT DO LISTY WĄTKÓW DYSKUSYJNYCH
![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-01, 08:29 Kompleksowe badania poswięcone biegaczom
Badania będą prowadzone w drugiej połowie marca. Oczywiście poinformujemy Was gdzie i w jaki sposób możecie wziąć w nich udział. |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-01, 16:01
Przedstawiłem swoją teorie na temat tego wykładu już wcześniej gdy był on przedstawiany. Moim zdaniem teza stawiana w tym badaniu jest kompletnie bez sensu.
Brane są pod uwagę tylko starty w zawodach ale spójrzmy na to kompleksowo.
1. W największych maratonach w USA obowiązują limity uczestników gdyż chętnych do startu jest zdecydowanie więcej niż miejsc udostępnionych patrz NY, Boston itd... W Polsce limity na największe biegi nie są osiągane (maratony).
2. Zawodów biegowych (maratonów, półmaratonów i 10 km) jest kilkakrotnie więcej niż w Polsce). Zawężając badanie do TOP 10 badanie mocno zakłamujemy bo jest spora dysproporcja organizowanych imprez wszystkich.
3. Bierzemy pod uwagę frekwencje w generalce i podajemy ją pod analizę w stosunku do liczby mieszkańców. Nie jest tajemnicą, że w największych maratonach na świecie startuje duża ilość obcokrajowców (ok 35% wszystkich uczestników) a w badaniu wliczeni są do porównań z mieszkańcami USA. W Polsce liczba obcokrajowców wynosi ok 2-3% a więc mamy kolejne zakłamanie.
4. Biorąc pod uwagę warunki badań łatwo udowodnić, że gigantem biegowym na świecie będzie Malta czy Cypr bo mają stosunkowo niską liczbę mieszkańców przy sporej ilości osób startujących w maratonach w tym głownie obcokrajowców.
5. Gdy weźmiemy największy amerykański maraton New York z 50 tys zawodników na mecie i największy Polski - Warszawski z 10 tys osób i przeliczymy to przez liczbę mieszkańców to różnica jest dużo, dużo większa na korzyść Polaków.
W moim odczuciu i nie tylko moim USA jest potęgą biegową a wskaźnikiem nie może być tutaj ilość osób startujących w zawodach. Liczba sprzedawanych butów i sprzętu biegowego jest kolosalnie większa i tutaj można wykluczyć obcokrajowców :)
Śmiało można stawiać sobie różne inne tezy i udowadniać ich słuszność danymi które są bez sensu. |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-02, 17:02
2014-03-01, 16:01 - benek napisał/-a:
Przedstawiłem swoją teorie na temat tego wykładu już wcześniej gdy był on przedstawiany. Moim zdaniem teza stawiana w tym badaniu jest kompletnie bez sensu.
Brane są pod uwagę tylko starty w zawodach ale spójrzmy na to kompleksowo.
1. W największych maratonach w USA obowiązują limity uczestników gdyż chętnych do startu jest zdecydowanie więcej niż miejsc udostępnionych patrz NY, Boston itd... W Polsce limity na największe biegi nie są osiągane (maratony).
2. Zawodów biegowych (maratonów, półmaratonów i 10 km) jest kilkakrotnie więcej niż w Polsce). Zawężając badanie do TOP 10 badanie mocno zakłamujemy bo jest spora dysproporcja organizowanych imprez wszystkich.
3. Bierzemy pod uwagę frekwencje w generalce i podajemy ją pod analizę w stosunku do liczby mieszkańców. Nie jest tajemnicą, że w największych maratonach na świecie startuje duża ilość obcokrajowców (ok 35% wszystkich uczestników) a w badaniu wliczeni są do porównań z mieszkańcami USA. W Polsce liczba obcokrajowców wynosi ok 2-3% a więc mamy kolejne zakłamanie.
4. Biorąc pod uwagę warunki badań łatwo udowodnić, że gigantem biegowym na świecie będzie Malta czy Cypr bo mają stosunkowo niską liczbę mieszkańców przy sporej ilości osób startujących w maratonach w tym głownie obcokrajowców.
5. Gdy weźmiemy największy amerykański maraton New York z 50 tys zawodników na mecie i największy Polski - Warszawski z 10 tys osób i przeliczymy to przez liczbę mieszkańców to różnica jest dużo, dużo większa na korzyść Polaków.
W moim odczuciu i nie tylko moim USA jest potęgą biegową a wskaźnikiem nie może być tutaj ilość osób startujących w zawodach. Liczba sprzedawanych butów i sprzętu biegowego jest kolosalnie większa i tutaj można wykluczyć obcokrajowców :)
Śmiało można stawiać sobie różne inne tezy i udowadniać ich słuszność danymi które są bez sensu. |
Maraton Warszawskie nie osiągnął jeszcze liczby 10 000 startujących. ale z pewnością w tym roku osiągnie.
Nie czytałem treści artykułu ale powinni opublikować że w Polsce jest najbardziej dynamiczny rozwój startujących w zawodach i maratonach na daną ilość mieszkańców. Wielkość określa się nie tylko w tym ile osób startuje w danym kraju ale ile startujących przybywa w perspektywie danego czasu. |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-02, 20:20
2014-03-02, 17:02 - Martix napisał/-a:
Maraton Warszawskie nie osiągnął jeszcze liczby 10 000 startujących. ale z pewnością w tym roku osiągnie.
Nie czytałem treści artykułu ale powinni opublikować że w Polsce jest najbardziej dynamiczny rozwój startujących w zawodach i maratonach na daną ilość mieszkańców. Wielkość określa się nie tylko w tym ile osób startuje w danym kraju ale ile startujących przybywa w perspektywie danego czasu. |
Jest jeszcze jeden bardzo istotny czynnik, o którym w tym artykule się nie wspomina - koszty uczestnictwa w imprezach. Wielu biegaczy w Polsce po prostu na to nie stać.
Ten "dynamiczny rozwój startujących" o którym kolega wspomina będzie niestety odwrotnie proporcjonalny do dynamicznego wzrostu cen opłat startowych. Zarówno ja, jak i bardzo wielu znajomych z którymi rozmawiam na ten temat, niestety jest zmuszonych do rezygnacji z udziału w wielu imprezach z powodu ciągłego wzrostu opłat startowych.
Więc ja również podpisuję się pod tym, że robienie takiego porównania jakie jest w artykule nie ma najmniejszego sensu. |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-03, 14:05
to przerażające, naprawdę...ze za tą analizą (porównaniem) stoi profesor?! poziom gimnazjum. |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-04, 12:11
2014-03-03, 14:05 - aryst napisał/-a:
to przerażające, naprawdę...ze za tą analizą (porównaniem) stoi profesor?! poziom gimnazjum. |
Proszę czytać tekst ze zrozumieniem. To nie są wyniki badań, tylko ich zapowiedź. Natomiast zamieszczone w ostatniej części tekstu porównanie liczby biegających w Polsce i USA jest prostym zestawieniem statystyk a nie szczegółowa analiza. |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-04, 12:14
2014-03-02, 20:20 - pablo_36 napisał/-a:
Jest jeszcze jeden bardzo istotny czynnik, o którym w tym artykule się nie wspomina - koszty uczestnictwa w imprezach. Wielu biegaczy w Polsce po prostu na to nie stać.
Ten "dynamiczny rozwój startujących" o którym kolega wspomina będzie niestety odwrotnie proporcjonalny do dynamicznego wzrostu cen opłat startowych. Zarówno ja, jak i bardzo wielu znajomych z którymi rozmawiam na ten temat, niestety jest zmuszonych do rezygnacji z udziału w wielu imprezach z powodu ciągłego wzrostu opłat startowych.
Więc ja również podpisuję się pod tym, że robienie takiego porównania jakie jest w artykule nie ma najmniejszego sensu. |
Nie bardzo rozumiem co ma do liczby biegających liczba startów każdej z tych osób. Jeżeli ktoś startuje w 1 maratonie w ciągu roku jest tak samo osobą biegającą jak ta, startująca w 50 imprezach. Mam jeden samochód, tak jak większość moich kolegów których niestety nie stać na posiadanie pięciu samochodów. Mimo to jesteśmy kierowcami. |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-04, 14:46
A już myślałem, że wątek dotyczy Kompleksowych Badań Biegaczy w sensie medycznym. Coraz więcej ludzi biega w Polsce, coraz więcej jest na tych biegach zasłabnięć i gorszych rzeczy. Nikt nie wpadł na pomysł żeby przebadać biegaczy w przystępnej cenie. |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-04, 15:10 Masz rację
2014-03-04, 14:46 - Martins napisał/-a:
A już myślałem, że wątek dotyczy Kompleksowych Badań Biegaczy w sensie medycznym. Coraz więcej ludzi biega w Polsce, coraz więcej jest na tych biegach zasłabnięć i gorszych rzeczy. Nikt nie wpadł na pomysł żeby przebadać biegaczy w przystępnej cenie. |
Też myślałem o badaniach medycznych, a z tym w Polsce tragedia. Wczoraj byłem na badaniu medycznym na , które czekałem 4 miesiące, a to jeszcze nie koniec badania . Otrzymałem skierowanie na badanie krwi i znów poczekam kilka tygodni . Piszę o badaniach bezpłatnych. |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-04, 16:37
2014-03-04, 12:14 - Admin napisał/-a:
Nie bardzo rozumiem co ma do liczby biegających liczba startów każdej z tych osób. Jeżeli ktoś startuje w 1 maratonie w ciągu roku jest tak samo osobą biegającą jak ta, startująca w 50 imprezach. Mam jeden samochód, tak jak większość moich kolegów których niestety nie stać na posiadanie pięciu samochodów. Mimo to jesteśmy kierowcami. |
Drogi Adminie,
Choć bardzo cenię Twoje wypowiedzi, trafne uwagi i "cięte pióro" ;-) niestety tym razem nie mogę się z Tobą zgodzić.
Porównanie które przytaczasz o posiadaniu kilku samochodów jest tu zupełnie nie na temat, a wręcz tylko potwierdza moje argumenty.
Zestawienie które zostało zaprezentowane w artykule jest bezwartościowe i zostało zrobione "na skróty" żeby nie używać innych słów które cisną się na usta.
Sprawdziłem to dokładnie i np jeśli chodzi o największe polskie maratony z 2012 roku
czyli kolejno: Warszawa 6797, Poznań 5426, Wrocław 3900, Kraków 3013, Dębno 1091, Łódź 1010, Katowice 731, Gdańsk 630, Krynica Zdrój 485, Toruń 450 (razem 23533 osób)
to zestawienie jest po prostu sumą wszystkich zawodników którzy ukończyli te biegi.
Nie jest w zestawieniu przede wszystkim uwzględniona narodowość (nie wiadomo więc ilu Polaków a ilu turystów uwzględniamy w statystykach) no i to o co mi chodziło, ilu faktycznie unikalnych zawodników przebiegło w Polsce maraton, a ilu przebiegło kilka walcząc np o Koronę Maratonów.
...tym bardziej nie wiadomo ilu chciałoby przebiec kilka lecz z powodów finansowych nie mogą sobie na to pozwolić
|
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-04, 23:44
Myślę,że niektórzy zbyt emocjonalnie podchodzą do tematu ale skoro są emocje tzn ,że jest i potrzeba.
Napisane jest,że to tylko proste zestawienie,które można dogłębniej analizować jaki przedstawiać pod różnymi aspektami. Ważne abyśmy nie żyli mitem ,że taka przepaść nas dzieli od legendarnych USA. Owszem będąc w NY miałem wrażenie,że bieganie tam to jak religia ale i u nas dynamicznie rozwija się powszechne, masowe bieganie.
Chodziło też zapewne o to ,że nie mamy czego już się wstydzić jak było to 10 lat temu ;)
I co najważniejsze to zapowiedź badań, które po opublikowaniu wtedy warto będzie skomentować ;) Skoro Uniwersytet Ekonomiczny bada rynek to może i uczelnie medyczne zbadają kompleksowo również biegaczy. Są projekty i jest to wykonywane co jakiś czas.
Zatem poczekajmy cierpliwie ;)
|
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| 2014-03-05, 09:23
2014-03-04, 23:44 - Arti napisał/-a:
Myślę,że niektórzy zbyt emocjonalnie podchodzą do tematu ale skoro są emocje tzn ,że jest i potrzeba.
Napisane jest,że to tylko proste zestawienie,które można dogłębniej analizować jaki przedstawiać pod różnymi aspektami. Ważne abyśmy nie żyli mitem ,że taka przepaść nas dzieli od legendarnych USA. Owszem będąc w NY miałem wrażenie,że bieganie tam to jak religia ale i u nas dynamicznie rozwija się powszechne, masowe bieganie.
Chodziło też zapewne o to ,że nie mamy czego już się wstydzić jak było to 10 lat temu ;)
I co najważniejsze to zapowiedź badań, które po opublikowaniu wtedy warto będzie skomentować ;) Skoro Uniwersytet Ekonomiczny bada rynek to może i uczelnie medyczne zbadają kompleksowo również biegaczy. Są projekty i jest to wykonywane co jakiś czas.
Zatem poczekajmy cierpliwie ;)
|
Arti, ale dzieli nas sporo od USA :) |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) |
| ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | ![](logo/linia.gif) | |
| ![](egadu/foto/2014/z425196_1.jpg) 2014-03-05, 09:48 Henio
2014-03-04, 15:10 - henry napisał/-a:
Też myślałem o badaniach medycznych, a z tym w Polsce tragedia. Wczoraj byłem na badaniu medycznym na , które czekałem 4 miesiące, a to jeszcze nie koniec badania . Otrzymałem skierowanie na badanie krwi i znów poczekam kilka tygodni . Piszę o badaniach bezpłatnych. |
Jak chodzi o własne zdrowie to trzeba zainwestować! ( niestety).
Córka zdopingowała mnie i żonę do kompleksowych badań laboratoryjnych (KREW I MOCZ),pojechaliśmy do laboratorium obok szpitala dziecięcego w Toruniu. Pobrano krew o 9-tej. Wyniki odebrałem po 15-tej. Wszystko super( trochę cholesterol podwyższony). Całość kosztowała chyba 70 złotych.Potem wizyta u lekarza "pierwszego konfliktu":). Zmieniłem dietę i już mam wyznaczony termin następnego badania ( krew), ale opłacone z "kasy chorych".
Czasem jednak trzeba coś sobie zafundować ( nawet kosztem sprzętu, czy wyjazdu na bieg).
Henio LICZ NA SIEBIE !!!
Pozdrawiam
P.S.Mamy już "duży przebieg", no to silnik trzeba sprawdzać !!! Przy okazji fota z Jakuszyc 1 marca. |
|
|
|
| |
|